Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2013

Mediolańska przygoda


22 października po raz drugi w tym roku razem z siostrą i kibicami z Milan Club Polonia odwiedziliśmy Mediolan. Celem naszej krótkiej podróży ponownie było kibicowanie naszej ulubionej drużynie AC Milan, która tego dnia miała się po raz kolejny zmierzyć z FC Barceloną. Poniżej możecie się zapoznać z moją relacją ze zwiedzania Mediolanu. Podzielę się z Wami również wrażeniami jakich dostarczył mi mecz.

czwartek, 14 listopada 2013

Wyścig. Formuła 1 jest seksowna.


- Paweeeeł? Musimy iść na ten film o samochodach? 
-Tak. 
- Ale musiiimyyyyy? Grają taki horror też. Wiesz, horror może być ciekawszy niż samochody! - Idziemy na samochody. 
- Ech...
Głupia byłam. Zamiast oceniać film po tematyce, powinnam była od razu spojrzeć na reżysera. A reżyserem jest nie kto inny jak Ron Howard, znany między innymi z jako reżyser jednego z lepszym filmów jakie kiedykolwiek nakręcono - Pięknego umysłu. Powinnam była wiedzieć, że to nie jest zwykły film o samochodach... Na szczęście dałam się jakoś wyciągnąć do kina na zdecydowanie najlepszy film tego roku!

czwartek, 9 maja 2013

O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, czyli ostatnio przeczytałam książkę


Miarowym tempem pokonuję kolejny kilometr. Całe ciało pokryte mam wilgotną warstwą potu, a moja twarz już dawno przybrała barwę dojrzałych malin. W lewym kolanie czuję lekkie kucie, drętwieje mi stopa. W słuchawkach głośno dudni muzyka. Zerkam na prędkościomierz. Biegnę dalej. Jestem szczęśliwa. 


Nie jestem wytrawnym i doświadczonym biegaczem. Przeciwnie - nigdy nie startowałam w zawodach, wbrew licznym postanowieniom nadal nie udaje mi się trenować regularnie, moja prędkość jest żenująca, a o pokonywanych dystansach nie będę nawet wspominać. Mimo to mogę z całą pewnością stwierdzić, że kocham bieganie i jest to sport, który najlepiej współgra z moją osobowością i fizycznymi możliwościami. Dlatego też z dużą nadzieją sięgnęłam po O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu Murakamiego. Z nadzieją na coś ekstra. Na coś specjalnie dla mnie.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Mój nowy rumak :-)

Stało się! Po wielu miesiącach przymiarek, analiz i rozważań kupiłam mój pierwszy w życiu rower miejski! Więc się chwalę! A co :-)

poniedziałek, 25 marca 2013

Milan - Barcelona, czyli relacja z piłkarskiego raju...


Chociaż od pamiętnego meczu Milan – Barcelona minął już ponad miesiąc czasu, wspomnienia o tym wydarzeniu są we mnie wciąż bardzo żywe. Dlatego też postanowiłam Wam opowiedzieć o swojej pierwszej wizycie na San Siro i emocjach, które w trakcie tej niezwykłej podróży przeżyłam. Jeżeli jesteście ciekawi jak w praktyce wygląda prawdziwe kibicowanie, zapraszam do zapoznania się z moją relacją.


sobota, 9 marca 2013

Mr Perfect - Tomasz Majewski

/Sławek/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0
Tomasz Majewski - dwukrotny mistrz olimpijski z Aten (2008) i Londynu (2012) w pchnięciu kulą. Srebrny medalista Mistrzostw Świata w Berlinie (2009), zdobywca wielu innych nagród. Jeden z moich ulubionych sportowców - inteligentny, sympatyczny. Prawdziwy facet. Dlatego też oficjalnie przyznaję mu zaszczytny tytuł Mr Perfect :-). 

wtorek, 22 stycznia 2013

Marilleva 2013 - trochę wspomnień plus zimowe bhp



  Kasia napisała (tutaj http://3-stylescity.blogspot.com/2013/01/2012-rok-spenionych-marzen.html), że inwestycja we wspomnienia to najlepsza inwestycja, która na pewno zaprocentuje :-) Dlatego też, choć z bólem serca wracam do pracy, to myśli o Dolomitach będą mnie jeszcze długo trzymały przy życiu :-) A przy okazji trochę Wam pomarudzę. Bo mi się kilka rzeczy bardzo nie podobało!

niedziela, 20 stycznia 2013

Polscy Gladiatorzy na hiszpańskiej arenie

 Moja wielka słabość do polskiej piłki ręcznej wynika z kilku powodów. 

A te powody mają nawet imiona i nazwiska...
Źródło: Internet

wtorek, 1 stycznia 2013

2012 – Rok spełnionych marzeń


Mamy Nowy Rok 2013, czas więc na podsumowanie minionego roku. Rok 2012 obfitował w ważne dla mnie wydarzenia: zdanie egzaminu na prawko, znalezienie ciekawej pracy i obrona drugiej pracy magisterskiej. Jednak najwięcej emocji i radości przyniosło mi kilka czerwcowych dni… Tak, ten rok bez wątpienia należał do EURO!

niedziela, 18 listopada 2012

Polska-Urugwaj - czyli urugwajska lekcja futbolu


Mecze reprezentacji mają w sobie jakąś magię, atmosferę wielkiego narodowego święta. Są okazją do pokazania swojej dumy z bycia Polakiem, ubrania się w barwy biało - czerwone i śpiewania hymnu narodowego na całe gardło. Dlatego gdy pojawiła się okazja do wzięcia udziału w tym niesamowitym wydarzeniu nie wahałam się ani chwili. Tym bardziej, że na PGE Arenę miała zawitać drużyna Urugwaju, którą darzę ogromną sympatią. Celestes oczarowali mnie swoją grą na Mundialu w 2010 roku w RPA. Po przedwczesnym odpadnięciu moich ukochanych Włochów z turnieju, dalej kibicowałam właśnie Urugwajowi. I muszę się przyznać, że nawet uroniłam łezkę po tym jak drużyna Diego Forlana przegrała w meczu o trzecie miejsce z Niemcami.

Tak bardzo chciałam pójść na ten mecz, że nawet złamałam swoje postanowienie i kupiłam Kartę Kibica RP. Ale opłaciło się, bo dzięki temu miałam bardzo dobre miejsce, z którego mogłam podziwiać gwiazdy światowego futbolu. A było kogo podziwiać:) Trener Urugwaju Oscar Tabarez wystawił bardzo mocny skład, w którym znaleźli się właśnie ci piłkarze, których miałam nadzieję zobaczyć: Edinson Cavani, Martin Caceres, Diego Lugano, Luis Suarez i Fernando Muslera. Zabrakło niestety mojego ulubieńca Diego Forlana. Skład reprezentacji Polski też był niezły, wystąpiła m.in. ekipa z Borussi: Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Kuba Błaszczykowski (chociaż on niestety wszedł na boisko dopiero pod koniec meczu).



Rozgrzewka przed meczem - jest i Kuba:)

No to zaczynamy! Najpierw oczywiście hymny obu drużyn. Pierwszy hymn Urugwaju, wszyscy kibice stoją, a po wysłuchaniu hymnu coś pięknego… cały stadion bije gromkie brawa!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...