Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 listopada 2013
Mediolańska przygoda
czwartek, 14 listopada 2013
Wyścig. Formuła 1 jest seksowna.
-Tak.
- Ale musiiimyyyyy? Grają taki horror też. Wiesz, horror może być ciekawszy niż samochody! - Idziemy na samochody.
- Ech...
Głupia byłam. Zamiast oceniać film po tematyce, powinnam była od razu spojrzeć na reżysera. A reżyserem jest nie kto inny jak Ron Howard, znany między innymi z jako reżyser jednego z lepszym filmów jakie kiedykolwiek nakręcono - Pięknego umysłu. Powinnam była wiedzieć, że to nie jest zwykły film o samochodach... Na szczęście dałam się jakoś wyciągnąć do kina na zdecydowanie najlepszy film tego roku!
Głupia byłam. Zamiast oceniać film po tematyce, powinnam była od razu spojrzeć na reżysera. A reżyserem jest nie kto inny jak Ron Howard, znany między innymi z jako reżyser jednego z lepszym filmów jakie kiedykolwiek nakręcono - Pięknego umysłu. Powinnam była wiedzieć, że to nie jest zwykły film o samochodach... Na szczęście dałam się jakoś wyciągnąć do kina na zdecydowanie najlepszy film tego roku!
czwartek, 9 maja 2013
O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, czyli ostatnio przeczytałam książkę
Miarowym tempem pokonuję kolejny kilometr. Całe ciało pokryte mam wilgotną warstwą potu, a moja twarz już dawno przybrała barwę dojrzałych malin. W lewym kolanie czuję lekkie kucie, drętwieje mi stopa. W słuchawkach głośno dudni muzyka. Zerkam na prędkościomierz. Biegnę dalej. Jestem szczęśliwa.
Nie jestem wytrawnym i doświadczonym biegaczem. Przeciwnie - nigdy nie startowałam w zawodach, wbrew licznym postanowieniom nadal nie udaje mi się trenować regularnie, moja prędkość jest żenująca, a o pokonywanych dystansach nie będę nawet wspominać. Mimo to mogę z całą pewnością stwierdzić, że kocham bieganie i jest to sport, który najlepiej współgra z moją osobowością i fizycznymi możliwościami. Dlatego też z dużą nadzieją sięgnęłam po O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu Murakamiego. Z nadzieją na coś ekstra. Na coś specjalnie dla mnie.
niedziela, 28 kwietnia 2013
Mój nowy rumak :-)
Stało się! Po wielu miesiącach przymiarek, analiz i rozważań kupiłam mój pierwszy w życiu rower miejski! Więc się chwalę! A co :-)
poniedziałek, 25 marca 2013
Milan - Barcelona, czyli relacja z piłkarskiego raju...
Chociaż od pamiętnego meczu Milan –
Barcelona minął już ponad miesiąc czasu, wspomnienia o tym wydarzeniu są we
mnie wciąż bardzo żywe. Dlatego też postanowiłam Wam opowiedzieć o swojej
pierwszej wizycie na San Siro i emocjach, które w trakcie tej niezwykłej
podróży przeżyłam. Jeżeli jesteście ciekawi jak w praktyce wygląda prawdziwe
kibicowanie, zapraszam do zapoznania się z moją relacją.
sobota, 9 marca 2013
Mr Perfect - Tomasz Majewski
![]() |
| /Sławek/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 |
Tomasz Majewski - dwukrotny mistrz olimpijski z Aten (2008) i Londynu (2012) w pchnięciu kulą. Srebrny medalista Mistrzostw Świata w Berlinie (2009), zdobywca wielu innych nagród. Jeden z moich ulubionych sportowców - inteligentny, sympatyczny. Prawdziwy facet. Dlatego też oficjalnie przyznaję mu zaszczytny tytuł Mr Perfect :-).
wtorek, 22 stycznia 2013
Marilleva 2013 - trochę wspomnień plus zimowe bhp
Kasia napisała (tutaj http://3-stylescity.blogspot.com/2013/01/2012-rok-spenionych-marzen.html), że inwestycja we wspomnienia to najlepsza inwestycja, która na pewno zaprocentuje :-) Dlatego też, choć z bólem serca wracam do pracy, to myśli o Dolomitach będą mnie jeszcze długo trzymały przy życiu :-) A przy okazji trochę Wam pomarudzę. Bo mi się kilka rzeczy bardzo nie podobało!
niedziela, 20 stycznia 2013
Polscy Gladiatorzy na hiszpańskiej arenie
czwartek, 17 stycznia 2013
wtorek, 1 stycznia 2013
2012 – Rok spełnionych marzeń
Mamy Nowy
Rok 2013, czas więc na podsumowanie minionego roku. Rok 2012 obfitował w ważne
dla mnie wydarzenia: zdanie egzaminu na prawko, znalezienie ciekawej pracy i
obrona drugiej pracy magisterskiej. Jednak
najwięcej emocji i radości przyniosło mi kilka czerwcowych dni… Tak, ten rok
bez wątpienia należał do EURO!
niedziela, 18 listopada 2012
Polska-Urugwaj - czyli urugwajska lekcja futbolu
Mecze
reprezentacji mają w sobie jakąś magię, atmosferę wielkiego narodowego święta.
Są okazją do pokazania swojej dumy z bycia Polakiem, ubrania się w barwy
biało - czerwone i śpiewania hymnu narodowego na całe gardło. Dlatego gdy
pojawiła się okazja do wzięcia udziału w tym niesamowitym wydarzeniu nie
wahałam się ani chwili. Tym bardziej, że na PGE Arenę miała zawitać drużyna
Urugwaju, którą darzę ogromną sympatią. Celestes oczarowali mnie swoją grą na
Mundialu w 2010 roku w RPA. Po przedwczesnym odpadnięciu moich ukochanych
Włochów z turnieju, dalej kibicowałam właśnie Urugwajowi. I muszę się przyznać,
że nawet uroniłam łezkę po tym jak drużyna Diego Forlana przegrała w meczu o
trzecie miejsce z Niemcami.
Tak
bardzo chciałam pójść na ten mecz, że nawet złamałam swoje postanowienie i
kupiłam Kartę Kibica RP. Ale opłaciło się, bo dzięki temu miałam bardzo dobre
miejsce, z którego mogłam podziwiać gwiazdy światowego futbolu. A było kogo
podziwiać:) Trener Urugwaju Oscar Tabarez wystawił bardzo mocny skład, w którym
znaleźli się właśnie ci piłkarze, których miałam nadzieję zobaczyć: Edinson
Cavani, Martin Caceres, Diego Lugano, Luis Suarez i Fernando Muslera. Zabrakło
niestety mojego ulubieńca Diego Forlana. Skład reprezentacji Polski też był
niezły, wystąpiła m.in. ekipa z Borussi: Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i
Kuba Błaszczykowski (chociaż on niestety wszedł na boisko dopiero pod koniec
meczu).
Rozgrzewka przed meczem - jest i Kuba:) |
No
to zaczynamy! Najpierw oczywiście hymny obu drużyn. Pierwszy hymn Urugwaju,
wszyscy kibice stoją, a po wysłuchaniu hymnu coś pięknego… cały stadion bije
gromkie brawa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



