wtorek, 16 kwietnia 2013

Subiektywna lista rzeczy, które warto zrobić na wiosnę

Wiosna nareszcie do nas wróciła, więc przedstawiam Wam moją subiektywną listę rzeczy, które warto zrobić z tej okazji.


1. Zmienić coś :-) A jak najprościej coś zmienić? Stosując metodę małych kroczków i stopniowego wprowadzania nowych nawyków! Często nie dostrzegamy, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od naszych przyzwyczajeń i jak bardzo żądzą one naszym życiem. Często wstajemy rano przekonani, że to jest ten dzień rewolucji, który zmieni naszą dietę, naszą karierę zawodową, nasz styl ubierania się... Cokolwiek... A jak często się coś zmienia? Tymczasem wprowadzając do naszego życia małe, stopniowe modyfikacje jesteśmy w stanie często dokonać dużo więcej! Idąc tym tropem postawiłam na początku marca na regularną pielęgnację ciała (NIENAWIDZĘ kremów i balsamów - fuj, fuj, fuj). Zaczęłam od zimnego prysznica na koniec kąpieli. Dwa tygodnie później wprowadziłam balsam do ciała i regularne (dwa razy w tygodniu) peelingowanie. I co? Przyzwyczaiłam się! Teraz zamierzam dodać do wieczornego rytuału szczotkę do ciała ;-) O taką:

http://sklep.lewandowicz.com.pl/product.php?id_product=108
Gdybym zastosowała wszystkie te zabiegi na raz (zimy prysznic, peeling, balsam, szczotka), na pewno bym się zniechęciła. Stopniowe wprowadzanie poszczególnych czynności pomogło mi przywyknąć do czegoś, czego dotychczas nie znosiłam :-). Efekt: znaczna poprawa stanu mojej skóry!

2. Uporządkować coś :-) Może niekoniecznie całe mieszkanie... Ale jakiś, choćby mały element swojego życia. Moją wiosenną misją było uporanie się z tysiącami zdjęć, jakie mieści przepastny twardy dysk mojego komputera, i komputera Pawła i jeszcze dysk przenośny... Przeglądając te niekończące się obrazy uświadomiłam sobie, że mamy setki pięknych wspomnień i ani jednego (tak, tak) wywołanego zdjęcia. A stworzenie pięknego albumu jest przecież takie proste. 1 - wywołałam zdjęcia przez Internet (np. koszt ok. 40-50 gr za zdjęcie). Wybrałam wszystkie parametry, formaty, siedząc w dresie w domu, a odebrałam w Galerii Bałtyckiej wracając z pracy. 2 - zamówiłam tradycyjny album i specjalne przylepce (takie: http://www.albumyfoto.pl/albumy-tradycyjne.html), koszt to od 60 do 150 zł. Album przyniósł mi do pracy kurier po dwóch dniach. Proste? A ile radości daje wklejanie, ozdabianie i podpisywanie zdjęć :-) Mała rzecz, a cieszy!



3. Osłodzić sobie życie :-) I nie namawiam tu nikogo do jedzenia wysokokalorycznych ciastek! Moja propozycja brzmi: napijcie się herbaty :-). Ale nie byle jakiej herbaty ekspresowej. Tylko pyszniutkiej, smakowej herbaty, najlepiej zielonej. Szczególnie polecam sklep TeeJanowicz (http://www.teejanowicz.pl/), który zachwycił mnie niesamowitą atmosferą, na którą składają się piękny zapach, przeuroczy wystrój, ogromny wybór herbat i cukierków w słojach (jak za dawnych lat) oraz sprzedawca, który chętnie opowie nam o każdej herbacie i zaproponuje coś od siebie. W TeeJanowicz byłam może przez dziesięć minut, ale kiedy wyszłam z powrotem na ulicę, poczułam się, jakbym wróciła z innego świata. Do tego z ostatniej wizyty w Ikei przywiozłam mini-zaparzacz i przeuroczy kubek. Teraz godziny spędzane przed komputerem w pracy nabrały trochę więcej uroku :-).


http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20209980/

4. Zacząć robić coś, co kiedyś robiliśmy i lubiliśmy, ale z jakiś przyczyn zarzuciliśmy :-). Ja odświeżam zupełnie zapomniane i zaniedbane przez zimę bieganie! A co! Planuję cztery treningi w tygodniu wg tego planu http://www.bieganie.pl/?cat=19&id=432&show=1 i zobaczymy, ile wytrzymam. Trzymajcie mocno kciuki :-).

5 komentarzy:

  1. Rewelacyjna wiosenna misja. Musze zrobic tez taki plan.
    Trzymam kciuki za bieganie... tez chcialam zaczac biegac ale... zawsze u mnie jest jakies ale... mam wiosennego lenia hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze w bieganiu jest chyba to, że wcale nie jest najtrudniej zacząć. Najtrudniej jest wytrwać, kiedy przychodzi pierwszy kryzys. Mam nadzieję, że podołam:-)

      Usuń
    2. Dasz radę :-) Oby nie sięgnął Cię kryzys.

      Usuń
  2. Moje gratulacje. Trzymam kciuki za bieganie. W życiu często tak niewiele od nas zależy, więc jeśli mamy szansę coś kształtować to róbmy to. A metoda małych kroków jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) I trzymaj mocno kciuki!

      Usuń

Nie wahaj się, napisz co myślisz! Nawet nie wiesz jaką frajdę sprawi nam Twój komentarz :-).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...