wtorek, 3 września 2013

8 kroków do dobrej organizacji czasu wolnego = wypasiony wypoczynek

Źródło: www.weheartit.com
Tak! To już dziś! Mój wielce zasłużony i długo wyczekiwany urlop. Zamierzam się w nim wytarzać jak źrebak w trawie. Dwutygodniowy czas rozpusty wykorzystam na maksa :-D. Będę wypoczywać, czytać książki, gotować i jeść pyszne i zdrowe jedzonko, spać, chodzić do kina, spotkać się z przyjaciółmi, pisać bloga, pojadę na grzyby. No i oczywiście już za chwilę czeka mnie tygodniowy wyjazd. Can't wait! A jak dam radę to wszystko upchnąć w dwóch tygodniach? Zamierzam je dobrze zaplanować!

Znasz to? Jest ósma rano w sobotę... Otwierasz oczy i myślisz: mam przed sobą cudowny dzień! Zrobię tyle ciekawych i produktywnych rzeczy (ugotuję nową potrawę, przeczytam książkę, pójdę na rower itp.). Zaczynasz od szybkich pięciu minut przy laptopie. Na rozgrzewkę. Trzy zamulone godziny później, przecierając czerwone jak u królika oczy wstajesz od komputera. Znasz wszystkie pudelkowe plotki, osiągnąłeś nowy poziom w fejsbukowej farmie, czy innym szpitalu, a tu już prawie południe. Dręczony lekkimi wyrzutami sumienia idziesz się ogarnąć, po drodze do łazienki zjadasz na szybko bułkę z serem. Umyty i odświeżony włączasz telewizor. Tak na chwilkę tylko, bo co tu robić do obiadu. Dwie godziny później znasz tajniki zmniejszania żołądka i ocierasz łzę nad losem Rysia z Klanu. Jesz obiad. Najedzony i nękany już całkiem porządnymi wyrzutami sumienia postanawiasz zrobić coś konstruktywnego. Zabierasz się za sprzątanie. Idzie Ci słabo, ciągle popatrujesz na fejsa w komórce, dzwonisz do mamy i jeszcze raz sprawdzasz pudelka. Raptem orientujesz się, że jest godzina 19, zaraz wychodzisz na piwo z kumplami, a Ty nie zrobiłeś tak naprawdę NIC CIEKAWEGO ANI POŻYTRECZNEGO. I mało tego, że nie zrealizowałeś swojego wielkiego sobotniego planu relaksu i masz wyrzuty sumienia, jak stąd na Madagaskar. Minął cały długi dzień przez który robiłeś same teoretycznie relaksujące rzeczy, ale nie czujesz się wypoczęty. Wręcz przeciwnie. Zmęczyłeś się własnym nieróbstwem!


Źródło: www.weheartit.com
Moje wolne dni, a nawet wyrwane z ogarniającego mnie szaleństwa chwile często tak wyglądały. Miałam masę ambitnych planów, pomysłów. Kończyłam obijając się po kątach i odganiając wyrzuty sumienia. Nie uświadamiałam sobie jednego: tak samo jak pracę, wolny czas trzeba organizować i planować. I jest to prawdziwa sztuka. Jednak jeśli ją posiądziemy możemy wycisnąć z każdej skradzionej obowiązkom chwili 100%, żyć pełnią i tak też odpoczywać. Przemyślałam sprawę, spisałam swoje myśli na karteczce i po paru tygodniach nauczyłam się spędzać wolny czas dokładnie tak jak lubię. 


Oto moje 8 kroków do dobrej organizacji czasu wolnego:

1. Uświadom sobie co NAPRAWDĘ lubisz, a czego nie lubisz robić. Ja uwielbiam m.in.: czytanie książek, pisanie bloga, bieganie, gotowanie, wycieczki, oglądanie seriali i głupich programów, wylegiwanie się w łóżku. Nie cierpię chodzenia do klubów (brrr), oglądania programów i debat politycznych, chodzenia na siłownię. Banalne? Dla mnie nie było. Przez całe życie, aż do zeszłego roku wydawało mi się na przykład, że chodzenie do klubów POWINNO sprawiać mi przyjemność. Bo lubią to moje koleżanki, bo jest modne. Miałam wyrzuty sumienia, że mi się nie chce i zmuszałam się do wychodzenia. Naprawdę potrzebowałam dużo czasu żeby sobie uświadomić, że tego nie cierpię i czas w ten sposób spędzony jest dla mnie zmarnowany. 


Źródło: www.weheartit.com
2. Wyeliminuj ze swojego terminarza wszystko to, co na pewno nie sprawia Ci przyjemności. Często nie zdajemy sobie sprawy ile rzeczy robimy wbrew sobie, dopasowując się do otoczenia. Proponuję z tym skończyć raz na zawsze :-D


Źródło: www.weheartit.com
3. Zastanów się, które z Twoich ulubionych zajęć są wartościowe i Cię rozwijają. Dla mnie jest to m.in. pisanie bloga, czytanie książek, gotowanie, wycieczki.


Źródło: www.weheartit.com
4. Zastanów się, które z Twoich ulubionych zajęć nie rozwija Cię wcale, bądź prawie wcale. W moim przypadku jest to długie leżenie w łóżku, oglądanie seriali i głupich programów.


Źródło: www.weheartit.com
5. To co lubisz robić i jest wartościowe stanowi bazę Twoich przyjemności w wolnym czasie. Możesz to robić bez ograniczeń :-D.


Źródło: www.weheartit.com
6. To co lubisz robić, ale uważasz że Cię nie rozwija nie może zostać zupełnie skreślone. Trzeba to jednak ograniczyć. Człowiek nie jest maszyną i musi pozwalać sobie od czasu do czasu na guilty pleasures. Byle z umiarem i rozsądkiem :-). Ja raz w tygodniu pozwalam sobie na leżenie w łóżku do południa. I jestem wtedy najszczęśliwsza ;-).


Źródło: www.weheartit.com
7. Zastanów się też czego chciałbyś spróbować, czego jeszcze nigdy nie robiłeś? Bardzo chciałabym wreszcie wybrać się na squasha, czy pójść do prawdziwej greckiej knajpki (uwierzycie że nie miałam jeszcze okazji?!). Raz na jakiś czas (np. raz w miesiącu) próbuj nowych rzeczy. Niech Twój czas wolny będzie urozmaicony. Nie zamykaj się w monotonnej codzienności.


Źródło: www.weheartit.com
8. Planuj i dopasowuj plan do bieżących potrzeb. I nie mam na myśli robienia wielkich harmonogramów czasu wolnego. Bez przesady. Ale dobrze jest wyznaczyć sobie ramy czasowe wypoczynku i mieć na niego konkretne pomysły. Kiedy mam wolny dzień, wcześniej zastanawiam się jaki ma on być - leniwy, aktywny, rozwojowy, czy wegetatywny i planuję mniej więcej co będę robić. To może być np. oglądanie House'a przez cały dzień albo wycieczka w zupełnie nowe miejsce. Ważne żeby to była w pełni świadoma decyzja, podjęta z uwzględnieniem mojej aktualnej kondycji psychofizycznej. Dzięki temu kiedy wiem, że mam dużo energii, spędzam wolny czas aktywnie i produktywnie. Kiedy zaś potrzebuję odmóżdżenia, bez wyrzutów sumienia leżę w łóżku i zbieram siły. 

Dzięki powyższym krokom zaczęłam spędzać mój wolny czas dokładnie tak jak lubię: produktywnie, pozytywnie i adekwatnie do moich potrzeb. Dziś na przykład mam w sobie tony energii i zgodnie z wczorajszym planem zdążyłam już zrobić i zjeść pyszną owsiankę, na którą przepis zaczerpnęłam z bloga Breakfast's Time :-D i napisać ten oto post. A to dopiero początek! 




A Wy? Macie swoje sposoby na organizację czasu wolnego? Jeśli tak, to jakie? A może staracie się być bardziej spontaniczni i nic nie palnujecie? 

18 komentarzy:

  1. Podoba mi się takie podejście do życia! Tak trzymać :))
    I ogromnie się cieszę, że zrobiłaś owsiankę i że Ci posmakowało to połączenie smaków! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Owsianka naprawdę była super :D

      Usuń
  2. Mój sposób na organizację? Kartka papieru i notowanie co zamierzam zrobić. Dzięki temu niczego nie pomijam i mogę rozplanować sobie czas : )
    I powiem Ci, że brakuje mi niesamowicie wylegiwania się w łóżku. Już wiem co będę robić pojutrze! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre podejście, tylko czasem się o tym zapomina i dzień leci nie wiadomo kiedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to jest potrzebny dobry plan :D Żeby nie zapomnieć ;)

      Usuń
  4. Madzia, super artykuł! Zdecydowanie muszę wdrożyć Twoje rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam jeszcze jedną radę: zorganizuj tak swój czas żeby wpaść do nas do Gdańska :D

      Usuń
  5. Swoją drogą Twój kotek jest bardzo podobny do mojego : )

    OdpowiedzUsuń
  6. ja czuję, że na maksa wykorzystuję dni, ale często jak mam wolny dzień to jestem bardzo zmęczona :) więc raczej na spokojnie go wyjorzystuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem mistrzem w planowaniu, kiedy zbliża się sesja :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie - blog uzupełniam o vlogi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektóre z tych zasad już od dawna wprowadzałam w życie :-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkowie się z Tobą zgadzam, zawarłaś wszystko co jest potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpadłam tu przypadkiem, ale zostaję :) jeszcze nikt tak trafnie nie opisał mojego wolnego dnia, która mija Bóg wie kiedy i na czym ;)) Pamiętam też ze studiów (a jednocześnie pracowałam) że brałam przed egzaminem tydzień wolnego ... w poniedziałek mówiłam sobie że mam jeszcze cały tydzień więc zdążę, we wtorek podobnie, w środę że nie mogę się uczyć jak mam bałagan, sprzątałam tak do czwartku, a w piątek było już za późno na cokolwiek :)) I tak się właśnie nauczyłam, że bez planu to się nie da :) Podoba mi się Twoje planowanie :) Zostaję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post! Na pewno skorzystam z porad ! :)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę samych przyjemności na urlopie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Póki co bawię się świetnie :D

      Usuń

Nie wahaj się, napisz co myślisz! Nawet nie wiesz jaką frajdę sprawi nam Twój komentarz :-).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...