Po długiej przerwie nareszcie wracam do pisania. Powody tego
zastoju były bardzo prozaiczne: brak czasu spowodowany pracą i nauką, zanik
weny twórczej i po prostu zwyczajne lenistwo, do czego przyznaję się bez
bicia;) Ale teraz obiecałam sobie, że koniec z wymówkami i trzeba zabrać się do
roboty. Bo niestety tak to już jest, że im dłużej się z czymś zwleka, tym później trudniej jest do tego wrócić i zacząć na nowo.
Po tym krótkim wstępie czas przejść do właściwej części
dzisiejszego posta:) Stwierdziłam ostatnio, że nic tak nie poprawia mi humoru
jak spędzanie czasu na świeżym powietrzu, na spacerach, wędrówkach oraz
oczywiście na grillowaniu. Jeżeli podobnie jak ja lubicie aktywny wypoczynek,
to zapraszam Was na wycieczkę po okolicach Oliwy.